Morskie Oko

 





Jednym z miejsc, które zrobiły na mnie największe wrażenie podczas pobytu w górach, było Morskie Oko. Już wcześniej bardzo dużo o nim słyszałam i widziałam wiele zdjęć, ale dopiero będąc tam na żywo zrozumiałam, dlaczego jest to jedno z najbardziej znanych miejsc w Tatrach. Widok jeziora otoczonego górami naprawdę robi ogromne wrażenie i trudno oddać jego piękno na zdjęciach.

Samo dojście do Morskiego Oka było dla mnie dużym doświadczeniem. Trasa momentami była męcząca, szczególnie że droga cały czas prowadzi pod górę i wymaga sporo wysiłku. Mimo zmęczenia fizycznego miałam jednak poczucie spokoju i satysfakcji. W górach człowiek trochę odcina się od codziennego pośpiechu i bardziej skupia na tym, co dzieje się wokół niego. Myślę, że właśnie dlatego wiele osób lubi górskie wędrówki – nawet jeśli są trudne, dają odpoczynek psychiczny.

Podczas drogi bardzo podobała mi się sama przyroda. Wszędzie było słychać wodę, śpiew ptaków i szum drzew. Co chwilę pojawiały się nowe widoki i mimo zmęczenia chciało się iść dalej. Najbardziej zapamiętałam jednak moment, kiedy przy szlaku zauważyłam sarnę stojącą w krzakach. Byłam przekonana, że od razu ucieknie, ale ona spokojnie jadła i tylko obserwowała ludzi. Mam wrażenie, że to ja bardziej się przestraszyłam niż ona. To doświadczenie pokazało mi, że zwierzęta w takich miejscach są przyzwyczajone do obecności człowieka i często zachowują dużo większy spokój niż ludzie.

Dowiedziałam się też kilku ciekawych informacji o samym Morskim Oku. Jest to największe jezioro w Tatrach i ma bardzo głęboką wodę. Nazwa jeziora może być trochę myląca, bo oczywiście nie ma ono nic wspólnego z morzem. Dawniej jednak wierzono, że jezioro ma podziemne połączenie z morzem, stąd właśnie wzięła się jego nazwa. Bardzo ciekawi mnie to, jak wiele legend i historii jest związanych z przyrodą.

Jednocześnie podczas tej wycieczki zaczęłam zastanawiać się nad problemem związanym z transportem konnym prowadzącym do Morskiego Oka. Wiele osób korzysta z wozów ciągniętych przez konie, szczególnie na początku trasy. Z jednej strony rozumiem, że dla niektórych ludzi jest to jedyna możliwość dotarcia wyżej, szczególnie dla osób starszych czy mających problemy zdrowotne. Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że dla koni jest to bardzo duży wysiłek, szczególnie podczas upałów i przy ogromnej liczbie turystów.

Widząc konie ciągnące ciężkie wozy pod górę miałam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że jest to jeden z największych problemów związanych z tą atrakcją turystyczną. Coraz częściej mówi się o tym, że zwierzęta są przeciążone i że powinno się znaleźć inne rozwiązanie transportu. Myślę, że jest to ważny temat, ponieważ kontakt z przyrodą powinien również oznaczać szacunek wobec zwierząt.

Mimo tego całe doświadczenie związane z wyjściem do Morskiego Oka było dla mnie bardzo wartościowe. Pokazało mi, jak wielką siłę mają góry i jak bardzo natura potrafi wpływać na człowieka. Z jednej strony pojawia się zmęczenie, a z drugiej ogromny spokój i satysfakcja z dotarcia do celu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ciekawość jest ważniejsza niż sama wiedza

Nowe spojrzenie na uczenie

Wizyta w Muzeum Przyrody w Olsztynie