Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

(Nie)zwykły spacer

Obraz
  Kolejne zajęcia miały formę spaceru po Kortowie, trasą, którą bardzo dobrze znam – od wydziału aż do plaży kortowskiej. Chodzę tamtędy praktycznie codziennie, dlatego na początku nie spodziewałam się, że może mnie tam coś zaskoczyć. Okazało się jednak, że można spojrzeć na to samo miejsce zupełnie inaczej. Tym razem nie był to zwykły spacer, tylko bardziej uważna obserwacja przyrody. Zaczęłam dostrzegać rzeczy, które wcześniej całkowicie pomijałam. Okazało się, że mijam codziennie bardzo dużo różnych roślin, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Co więcej, dowiedziałam się, że część z nich jest jadalna, co było dla mnie dużym zaskoczeniem. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że rośliny rosnące tak „zwyczajnie” wokół mnie mogą mieć takie zastosowanie. Zwróciłam też uwagę na małe organizmy, które wcześniej zupełnie ignorowałam. Różne owady czy drobne stworzenia nagle stały się bardziej widoczne, kiedy zaczęłam patrzeć uważniej. To pokazało mi, jak dużo rzeczy dzieje się wokół nas...

Kortosfera

Obraz
  Wizyta w Kortosferze była jednym z tych doświadczeń, które naprawdę zapadają w pamięć. Już od samego początku czuć było, że to nie jest zwykłe muzeum, tylko miejsce, w którym można uczyć się poprzez zabawę i własne doświadczenia. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo można się tam zaangażować – praktycznie wszystko zachęcało do tego, żeby coś sprawdzić, dotknąć, przetestować. Muszę przyznać, że momentami czułam się tam trochę jak dziecko. Z ciekawością podchodziłam do kolejnych stanowisk i sprawdzałam, jak działają różne rzeczy. To było bardzo naturalne – nie było poczucia, że „trzeba się uczyć”, tylko raczej chęć odkrywania i zobaczenia, co się stanie. I właśnie to było w tym najciekawsze. Nawet nie zauważyłam, kiedy zaczęłam przyswajać różne informacje, bo wszystko działo się przy okazji zabawy. To doświadczenie pokazało mi, jak dużą rolę w nauce odgrywa sposób jej przekazywania. W porównaniu do tradycyjnych form, gdzie często tylko się słucha lub czyta, tutaj można było w...

Poszukiwacze skarbów przyrody

Obraz
 Jedne z ostatnich zajęć były dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem, ponieważ wyglądały zupełnie inaczej niż typowe zajęcia. Dostaliśmy wytłaczanki po jajkach, które były pomalowane na różne kolory, a naszym zadaniem było wyjść na teren Kortowa i znaleźć w przyrodzie elementy pasujące do tych kolorów. Na początku wydawało mi się to trochę dziwne i bardzo proste, ale kiedy wyszliśmy na zewnątrz, szybko okazało się, że to zadanie wcale nie jest takie oczywiste. Trzeba było się zatrzymać, rozejrzeć i naprawdę uważnie patrzeć na otoczenie. Nagle zaczęłam dostrzegać rzeczy, na które wcześniej w ogóle nie zwracałam uwagi – różne odcienie zieleni w liściach, kolory kwiatów, fragmenty kory drzew czy nawet drobne elementy na ziemi. To ćwiczenie pokazało mi, jak często na co dzień przechodzimy obok przyrody, nie zauważając jej szczegółów. Zazwyczaj patrzymy ogólnie, bez większego skupienia, a tutaj trzeba było być naprawdę uważnym. Dzięki temu zwykły spacer zamienił się w coś dużo bardziej...

Tęcza

Obraz
  Ostatnio miałam okazję zobaczyć tęczę i mimo że jest to zjawisko dość powszechne, tym razem zwróciłam na nią większą uwagę niż zwykle. Zazwyczaj traktowałam tęczę jako coś ładnego na niebie, ale raczej nie zastanawiałam się nad tym, jak powstaje ani co dokładnie oznacza. Tym razem było inaczej – zatrzymałam się na chwilę i zaczęłam się nad tym zastanawiać. Tęcza pojawiła się po deszczu, kiedy jednocześnie zaczęło świecić słońce. Była wyraźna i można było zobaczyć różne kolory, które układały się w charakterystyczny łuk. Sam widok zrobił na mnie duże wrażenie, ale jeszcze bardziej zaciekawiło mnie to, dlaczego właściwie tęcza ma takie kolory i skąd się one biorą. To uświadomiło mi, że nawet bardzo znane zjawiska mogą być punktem wyjścia do nauki. Zaczęłam myśleć o tym, jak można wykorzystać takie sytuacje w edukacji. Tęcza jest czymś, co przyciąga uwagę, szczególnie dzieci. Jest kolorowa, wyraźna i pojawia się dość niespodziewanie, co sprawia, że wzbudza ciekawość. To może być bar...

Bocian - oznaką wiosny

Obraz
 Bociany od zawsze wydawały mi się jednym z najbardziej oczywistych znaków wiosny. Ich powrót jest czymś, czego się raczej nie kwestionuje – po prostu w pewnym momencie znowu są. Trochę jakby ktoś „włączał” kolejny etap roku. Co ciekawe, rzadko zastanawiamy się nad tym, jak długa i wymagająca droga stoi za tym pozornie zwyczajnym zjawiskiem. Łatwo przyjąć, że to naturalny porządek rzeczy, który będzie trwał niezależnie od wszystkiego. Z bocianami wiąże się też pewna symbolika – spokój, odrodzenie, ciągłość. W polskiej kulturze są traktowane niemal jak „dobrzy sąsiedzi”, którzy co roku wracają w to samo miejsce i pilnują, żeby wszystko było tak, jak powinno. Jest w tym coś trochę zabawnego, bo przypisujemy im rolę niemal strażników wiosny, a one po prostu próbują przetrwać i znaleźć odpowiednie warunki do życia. Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej widzę w tym pewien paradoks. Bociany kojarzą się z dziką przyrodą, ale w rzeczywistości są silnie związane z działalnością cz...