Jeziora






Wspominając różne sytuacje związane z przyrodą i poznawaniem świata, przypomniały mi się wakacje spędzone kilka lat temu na Mazurach, w okolicach Mikołajek. Był to wyjazd z rodzicami i znajomymi, podczas którego dużo czasu spędzaliśmy na wodzie, przepływając przez kolejne jeziora. Już wtedy bardzo interesowałam się różnymi ciekawostkami przyrodniczymi i chciałam zaskakiwać innych swoją wiedzą. Można powiedzieć, że momentami robiłam rodzinie za „chodzącą Wikipedię”, bo co chwilę opowiadałam jakieś informacje o jeziorach i okolicy.

Pamiętam, że jeszcze przed wyjazdem zaczęłam czytać różne ciekawostki o Mazurach. Interesowało mnie, jak powstały jeziora, które z nich są największe i jaką mają głębokość. Szczególnie zaciekawiło mnie Jezioro Śniardwy, które jest największym jeziorem w Polsce. Dowiedziałam się też, że wiele mazurskich jezior jest połączonych kanałami i tworzy ogromny system wodny, po którym można przepływać przez długie trasy bez wychodzenia na ląd.

Podczas rejsów bardzo często opowiadałam rodzinie różne informacje, które wcześniej przeczytałam. Mówiłam między innymi o tym, że niektóre jeziora są bardzo głębokie i że ich dno zostało ukształtowane jeszcze w czasach polodowcowych. Pamiętam, że szczególnie chciałam wszystkich zaskoczyć wiedzą o jeziorach i pokazać, że znam różne ciekawostki. Dla mnie jako dziecka było to bardzo ekscytujące, bo czułam, że mogę podzielić się czymś interesującym z innymi.

Najbardziej podobało mi się jednak samo przebywanie na jeziorach. Widok ogromnej przestrzeni wody, lasów wokół i kolejnych miejsc mijanych podczas rejsu robił ogromne wrażenie. Dzięki temu wszystkie informacje, które wcześniej czytałam, stawały się bardziej realne. Co innego przeczytać o jeziorze w internecie albo książce, a co innego naprawdę po nim płynąć i zobaczyć jego wielkość na własne oczy.

Teraz, kiedy wracam do tego wspomnienia, zauważam, że już wtedy bardzo mocno działała na mnie nauka poprzez doświadczenie i obserwację. Sama wiedza teoretyczna była ciekawa, ale dopiero możliwość zobaczenia tego wszystkiego w rzeczywistości sprawiała, że jeszcze bardziej chciałam poznawać kolejne informacje. Myślę, że właśnie dlatego tak dobrze pamiętam tamte wakacje.

To wspomnienie skłoniło mnie też do refleksji nad tym, jak dużą rolę odgrywa ciekawość świata. Jako dziecko bardzo chciałam dowiadywać się nowych rzeczy i dzielić się nimi z innymi. Nie wynikało to z obowiązku, ale po prostu z zainteresowania tematem. Myślę, że właśnie takie naturalne zainteresowanie jest bardzo ważne w procesie nauki.

Zaczęłam też zastanawiać się nad tym, że nauka może pojawiać się w zupełnie zwyczajnych sytuacjach – podczas wyjazdu, spaceru czy rozmowy z rodziną. Nie zawsze musi być związana ze szkołą albo podręcznikiem. Czasami najlepsze i najtrwalsze informacje zdobywa się właśnie podczas różnych doświadczeń i wspomnień.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ciekawość jest ważniejsza niż sama wiedza

Nowe spojrzenie na uczenie

Wizyta w Muzeum Przyrody w Olsztynie